środa, 16 stycznia 2008

Kaprun - Kitzsteinhorn

 Lodowiec Kitzsteinhorn pod szczytem Kitzsteinhorn powszechnie nazywany przez narciarzy Kaprun od miasteczka leżącego u jego stóp, to jeden z bardziej znanych lodowców Alpejskich.

Pierwsze wrażenia z pobytu na przełomie roku 2007/ 2008 jakie się nasuwają to, że jest to piękny region, przepiękna panorama, jest cholernie zimno - 13 stopni w słońcu ( a dzień był słoneczny).

Minusem tego lodowca (podobnie jak większości innych lodowców, chyba z wyjątkiem Marmoloady i Stubai) jest brak ciekawych tras - czytaj tras narciarskich o odpowiednim stopniu nachylenia.
Tak naprawdę jest tu tylko jedna czerwona trasa z prawdziwego zdarzenia, ale widoki są piękne i przyjemnie pojeździć sobie długim carvingowym skrętem na wysokości 3000 m n.p.m.

Smutny widok stanowią pozostałości szynowej kolejki która spłonęła w 11 listopada 2000 (otwarcie sezonu narciarskiego) roku, a w pożarze której zginęło 155 osób


Zell am See 2

Co do samej jazdy na nartach, to nasuwa się pierwsze spostrzeżenie, że jak na warunki alpejskie jest to stosunkowo mały ośrodek narciarski (130 km tras). Tak naprawdę jest to tylko jedna góra czyli Schmittenhohe, zdrobniale zwana przez "nas" Szmitkiem dla odróżnienia od Kitzka, czyli Kitzsteinhorn.

Dlatego wybierając się na tydzień do Zell am See kiedy znudzi nam się już jazda na nartach na Szmitku możemy się wybrać jeden lub dwa dni jazdy na Kitzsteinhorn.

Wyjazd na dłużej niż tydzień do Zell am See nie ma sensu chyba że zamierzamy jeździć kilka dni np. w oddalonym o ok. 35 km Saalbach.

Największe tłumy amatorów białego szaleństwa są zawsze na zachodniej stronie góry, czyli inaczej „na prawo” od Zell am See bo są tam trasy narciarskie niebieskie i czerwone i chyba największy parking przy dolnej stacji kolejki Areitbahn. Duża ilość narciarzy powoduje co oczywiste kolejki w godzinach szczytu i szybkie pogorszenie warunków na stoku, w rezultacie czerwoną 10 pod koniec dnia zjeżdża się podobnie jak czarną 13 lub 14.

Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest udać się na wschód do dolnej stacji kolejki Sonnenalm, której żółty wagonik wywiezie nas na wschodnie stoki, idealnie przygotowane szerokie wprost stworzone do szybkiej karwingowej jazdy!

wtorek, 15 stycznia 2008

Zell am See - Austria

  Miejscowość Zell am See jest uważana, za tak zwaną polską miejscowość narciarską w Austrii. W początkach naszej inwazji na kraje w których można lepiej jeździć na nartach niż w przysłowiowej Białce Tatrzańskiej miejscowość ta cieszyła się szczególnym powodzeniem wśród Polaków, z nie znanych mi do końca względów, być może ze względu na stosunkowo bliskie położenie (835 km od Krakowa).
Ostatnio byłem tam na sylwestra 2007/2008 - było bardzo mało Polaków, natomiast przeważali obywatele narodowości Rumuńskiej - cóż może czas na nową nację która zawładnie tą uroczą miejscowością.

Wysokość:
Stacja dolna - 757 m
Stacja górna - 3029 m wysokość górnej stacji kolejki na Kitzsteinhorn ( który ma 3203)
Trasy narciarskie:
Trasy niebieskie (łatwe) - 56 km
Trasy czerwone (średnie) - 49 km
Trasy czarne (trudne) - 25 km
Wyciągi:
Wyciągi orczykowe - 32
Wyciągi krzesełkowe - 13
Wyciągi gondolowe - 9
Przepustowość - 74095 osób/godz

Stacje Narciarskie - Witajcie

Blog ma za zadanie zebrać i mozliwie jak nadokładniejszą listę ośrodków narciarskich w Polsce we Włoszech, w Austrii, w Czechach, Słowacji, Francji i wszystkich innych krajach w których lepiej lub gorzej można jeździć na nartach.
Będą tu zamieszczane moje opinie i wasze opinie na temat ośrodków narciarskich, do których warto lub nie warto wybrać się na odrobinę białego szaleństwa.